Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 847 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

WSPANIAŁY DZIEŃ

piątek, 03 października 2014 2:41
Skocz do komentarzy

Zadzwoniła do mnie rano. Była zła i pełna pretensji.

…jesteś wredną małpą! Jak możesz tak traktować ludzi!..

Szybko zrobiłam rachunek sumienia. No nie wiem. Coś komuś powiedziałam? Kogoś obraziłam? Naprawdę nie pamiętam co złego zrobiłam.

…możesz jaśniej?..

…a mogę! Blok masz?..  

…blok? Jaki blok? Rysunkowy?… W słuchawce usłyszałam sapanie. Czyli jest ewidentnie wkurzona. 

…nie blok, tylko blog. G na końcu jak gamoń. Wiesz co to jest gamoń?..

Tym razem to ja się zdenerwowałam.

…a co to za dziwne pytania? Interesuje cię mój blog czy gamoń?.. 

…interesuje mnie blog, którego właścicielem jest gamoń. A właściwie gamonica…

Nie wiedziałam czy się śmiać, a może bardzo wkurzyć. Wybrałam wariant pierwszy.

…o ile mi wiadomo to słowo „gamonica” w języku polskim nie istnieje…

…wiem, ale ty istniejesz i olewasz ludzi którzy wchodzą na twój blog. Rozumiem, że nie masz czasu, ale minimum przyzwoitości wymaga żebyś odpisała na komentarze i napisała chociaż kilka zdań. Doceń to, że chcą czytać twoje wpisy i cierpliwie czekają na ciąg dalszy…

 Zrobiło mi się głupio. Fakt. Pod przymusem życiowej sytuacji narzuciłam sobie pewne priorytety. I blog znalazł się na szarym końcu. Ale nie chodzi o to, że u mnie nic się nie dzieje. I że nie mam o czym pisać. Wręcz odwrotnie. Zbyt dużo się dzieje.

Dlatego bardzo, bardzo serdecznie  Was przepraszam i oto ciąg dalszy.   

Po szalonym poniedziałku musiałam się odstresować i wszystko sobie jakoś poukładać. Poza tym jak co roku w sierpniu i we wrześniu miałam mnóstwo imprez urodzinowych, imieninowych i rocznicowych. Jak to określiła jedna z moich przyjaciółek? Jestem rozrywkową babką. Oczywiście żartowała, ale prawda jest taka że na takich uroczystościach muszę bywać.

Ale zacznę od najważniejszego: mamy w rodzinie następnego doktora (z wyróżnieniem). Na temat synowej nasłuchałam się mnóstwo pochwał i przyjęłam tyle gratulacji,  że byłam dumna jak paw. Przy okazji panowie profesorowie  wychwalali niesamowite zdolności naukowe Młodszego, więc razem z Przytulanką i rodzicami synowej mieliśmy wspaniały dzień. Ale obiecałam sobie, że nie będzie na blogu żadnych konkretów, bo to najczęściej źle się dla mnie kończy. Tym bardziej, że musiałabym pisać o znanych osobistościach. Lecz zamiast tego mogę opowiedzieć  zabawną anegdotę .

W trakcie dyskusji nad badaniami synowej siedziałyśmy z Przytulanką  naprzeciw komisji. Dla dodania sobie odwagi moje maleństwo trzymało mnie za rękę i przytulało się do mnie. Ze zdziwieniem dostrzegłam, że na poważnych twarzach panów profesorów pojawił się  uśmiech. Zerkali na naszą dwójkę z rozbawieniem. Po zakończeniu części oficjalnej i ogłoszeniu wyniku członkowie komisji podchodzili do nas z gratulacjami. Jeden z nich uśmiechnął się i stwierdził, że nie miał odwagi zadawać pytań.

 …gdy któryś z moich kolegów rzucił pytanie pani synowej to zauważyłem, że  marszczy pani czoło i mruży oczy. Dlatego wolałem się nie narażać na pani gniew… Roześmiałam się.

…czy ja wyglądam na groźną osobę?..

 …nie, ale wyczuwam że o rodzinę walczyłaby pani jak lwica… 

Przytulanka stała obok mnie i wydawało się, że nie jest zainteresowana tą rozmową.  Nic bardziej mylnego. Odwróciła się do mężczyzny, podniosła główkę do góry i powiedziała: …moja babcia nie walczy. Babcia się zawsze do wszystkich uśmiecha…

Profesor  spojrzał na moją wnusię i zaczął się śmiać.

…no i proszę. Następna waleczna. Chyba macie to w genach. A co do uśmiechu to czasem jest to najpotężniejsza broń…  Przytulanka nie zrozumiała sensu rozmowy, ale ja z uśmiechem podziękowałam.  

Anegdot  z tego dnia jest o wiele więcej, ale już późno i trudno mi zebrać myśli. Jeszcze tylko jedna sprawa. Tym razem osobista prośba do Notarii.

Od kilku miesięcy w moim laptopie drzemie sobie wpis. O Notarii. Tak jak obiecałam – napisałam, ale nie miałam odwagi wrzucić go na swój blog. Nie zapewnię Ci autoryzacji, więc musisz mi zaufać. Na słowo „tak” lub „nie” czekam tydzień. I tylko od Ciebie zależy czy się ten wpis ukaże.

 

Podziel się




Komentarze do wpisu

Skocz do dodawania komentarzy
  • dodano: 27 lipca 2016 2:09

    ok dobry wpis

    autor pisarka4550

    blog: http://famouspixel.com/fosterkids/groups/pisanie-prac-lublinz-tytuly-artykulow/

  • dodano: 16 lipca 2016 2:31

    super wpis

    autor serenka2367

    blog: http://lnx.casertasette.com/modules.php?name=Your_Account&op=userinfo&username=izozaxy

  • dodano: 06 marca 2016 23:04

    Tak trzymać

    autor jagoda8

    blog: http://lgw.lvcho.com/home.php?mod=space&uid=14899

  • dodano: 11 lutego 2016 12:40

    super stronka

    autor sumka97

    blog: http://www.victoria.slaskdatacenter.pl/profile.php?lookup=216

  • dodano: 09 października 2014 23:46

    Kochana Jadwiniu - nie złość się na mnie. Niedługo wszystko wróci do normalności. Na razie mnie u siebie nie ma. To nie pomyłka. Jestem na wsi, nie u siebie. Troszkę to skomplikowane, ale moje życie to jedna wielka skomplikowana przygoda. Jeszcze troszkę cierpliwości

    autor henwgl

  • dodano: 09 października 2014 8:17

    Nie wykręcaj się Aromatku sianem , wszyscy mamy problemy i to egzystencjonalne, wszyscy jesteśmy zalatani, wszyscy idziemy pod prąd mamy trudno, czasami bardzo ale skoro podjęliśmy decyzje o pisaniu to piszemy wiec nie ma żadnego excuse, i tyle, kilka zdań wpisu i już, p0ozdrawiam
    j

    autor jadwiga

    blog: www.okiemjadwigi.pl

  • dodano: 06 października 2014 2:28

    Stokrotko - na pewno będę częściej tutaj bywać. Jednak Komuś jestem teraz bardzo potrzebna, więc dzielę się swoim czasem w miarę sprawiedliwie. Chociaż co niektórzy mają na ten temat inne zdanie. Nie można wszystkim dogodzić.

    autor henwgl

    blog: aromat.blog.pl

  • dodano: 05 października 2014 6:27

    To rozumiem, że możemy teraz liczyć na regularne wpisy?????
    To bardzo się cieszę

    autor Stokrotka

    blog: prawiewszystkiemojepodroze.blog.onet.pl

  • dodano: 04 października 2014 1:35

    Notario - ja bezwzględna? I stawiam Cię pod ścianą? Jak mogłaś tak pomyśleć! Jestem najbardziej łagodną istotą chodzącą po Matce Ziemi. A Twoje ok uznaję za przyzwolenie. Jednak w ciągu tygodnia możesz zmienić zdanie. Ale troszkę Cię znam i wiem, że "ok" zostanie

    autor henwgl

    blog: aromat.blog.pl

  • dodano: 03 października 2014 14:04

    Nooo?! Po kilku miesiącach nie zdezaktualizowało się? Stawiasz mnie pod ścianą, profesor miał rację, jesteś bezwzględna, tak w walce, jak i w uśmiechach Ok, ja nic nie wiem, rób, co chcesz, przecież Twoja praca nie może pójść na marne

    autor notaria

    blog: http://zapiskizkultury.blogspot.com/

Zapamiętaj Nick

Zapamiętaj Blog

Wstaw emotikona

Akceptuję regulamin i zobowiązuję się do przestrzegania jego postanowień.

czwartek, 19 października 2017

Licznik odwiedzin:  110 839  

Kalendarz

« październik »
pn wt śr cz pt sb nd
      01
02030405060708
09101112131415
16171819202122
23242526272829
3031     

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Piszę o swoim życiu , o zmaganiu się z codziennością i o radościach . Dzielę się wspomnieniami śmiesznymi lub smutnymi .

Statystyki

Odwiedziny: 110839

Lubię to

Horoskop