Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 269 846 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

STYCZNIOWA DZIEWCZYNA

sobota, 26 stycznia 2013 2:47

Jest druga w nocy . Dom pachnie malinami , śliwkami i czekoladą . Ostatnie ciasto piecze się w piekarniku .

 

 Dzisiaj dopiszę sobie następny plusik . Podobno jestem dzieckiem szczęścia , bo urodziłam się w niedzielę gdy kościelne dzwony zapraszały na poranną mszę . A świat otulony był białym puchem . Mama opowiadała , że byłam ślicznym noworodkiem . Ale każdej mamie wydaje się , że jej dziecko jest najpiękniejsze . Teraz niewiele mam z dziecka . Może tylko cząstka duszy skrywa dziecięce marzenia .

 

 Rano rozdzwoni się telefon , a skrzynka mailowa zapcha się życzeniami . Raz w roku czuję ilu mam przyjaciół . Lecz sobotę i niedzielę poświęcę rodzince . Bo tak wypada . Za to poniedziałek i wtorek jest dla znajomych i przyjaciół . Ale znając życie i tak się wszystko wymiesza i będzie jeden wielki rozgardiasz .  Cztery dni balangi .

 

 A dzisiaj przewrotnie  sama sobie złożę życzenia . No to Aromatku życzę Ci : długich lat życia w zdrowiu i szczęściu . Oby otaczali Cię wspaniali i kochający przyjaciele , którzy wybaczają gdy zrobisz coś głupiego . I mieli do Ciebie anielską cierpliwość , bo czasami potrafisz wkurzyć (czyli wyprowadzić z równowagi).  Zapomniałabym o najważniejszym . Niech w końcu spełni się to marzenie , które tak skrzętnie ukrywasz . Nie , nie zdradzę o czym marzysz , ale życzę Ci żebyś była bardzo , bardzo szczęśliwa .


Podziel się

komentarze (17) | dodaj komentarz

PROMYK SŁOŃCA

środa, 23 stycznia 2013 1:11

Szłam wąską nieoświetloną aleją . Z mroku wyłaniały się świerki przykryte śniegowymi czapami . W oddali niewyraźnie widać było zarys budynku w którym okna błyszczały jasnymi plamami . Byłam bardzo zmęczona , ale im było bliżej do miejsca do którego zmierzałam tym mój krok stawał się szybszy . Weszłam do budynku . Tylko sobie znajomymi korytarzami i zakamarkami podążałam do celu . Wokół panowała cisza . Rzędy otwartych drzwi ukazywały wnętrza sal . Białe łóżka , czysta pościel i pomarszczone twarze na poduszkach . Oczy wpatrzone w drzwi wręcz błagały o spóźnionego gościa . Mijałam kolejne sale . 

 

I koniec wędrówki . Weszłam . Cztery twarzyczki zwrócone w moją stronę pojaśniały . Witałam się z każdą cmkając w policzek . W smutnych oczach pojawiało się światełko , które nie gasło . Opowiadałam o mojej Przytulance i o jej psotach . O Kaziku i Czarnej Damie . Chwaliłam nowe piżamy , że pasują do koloru oczu . W uśmiechu wygładzały się zmarszczki , a pomarszczone dłonie ukradkiem ocierały łzy . Gdy pochwaliłam Przytulankę , że pięknie zatańczyła taniec hawajskich dziewcząt jedna ze staruszek zapytała jak się to tańczy . Wyszłam na środek sali i zatańczyłam . Śmiały się cichutko bijąc mi brawo .

 

Czas biegł szybko i musiałam wracać . Posmutniały , ale wesołe iskierki w oczach pozostały . Każdą ucałowałam serdecznie . Pochylając się nad dziewięćdziesięcioletnią panią Anią usłyszałam :

 

... dziecko , jesteś jak promyk słońca . Przyjdź znowu . Będziemy czekały ...

 

 Wymknęłam się z sali i cicho pobiegłam korytarzem . Właściwie nie powinnam tutaj być . Na głównych drzwiach wsi ogromna kartka  ZAKAZ  ODWIEDZIN . Uśmiechnęłam się sama do siebie . Znów mi się udało przejść niepostrzeżenie . I ... stanęłam oko w oko z ordynatorem .  

 

... to znów pani ? ... zapytał groźnie marszcząc brwi .  

 

... ja ? Nie . Przywidziało się panu . Mnie tutaj nie ma ... I pomknęłam schodami w dół . Usłyszałam śmiech . Mimo wszystko ma facet poczucie humoru .

 

Wracałam do domu nie czując zmęczenia . Wiem , że robię z siebie błazna . Że wygłupiam się próbując zasiać chociaż troszkę radości w smutne serca . Ale coś Wam powiem . Gdyby najprzystojniejszy i najbogatszy mężczyzna świata powiedział mi , że jestem jego promykiem słońca to nie ucieszyło by mnie to tak bardzo jak to , że powiedziała mi te słowa pani Ania . I dlatego tam bywam .

 

I jeszcze jedna sprawa . Tam przychodzi mało gości , bo rzędy łóżek wyznaczają granicę między życiem a śmiercią .


Podziel się

komentarze (17) | dodaj komentarz

BUKIET Z GWIAZD

wtorek, 01 stycznia 2013 0:51

Właśnie wróciłam z tarasu . Niebo jeszcze pachnie gwiazdami , a płonące balony płyną w dal . Każda kolorowa gwiazda to jedno życzenie . Dzisiaj w nocy wypowiedziałam  mnóstwo życzeń prosząc o szczęście , zdrowie i powodzenie w każdej możliwej dziedzinie . Nie zapomniałam także o miłości .  

 

Nazbierałam mnóstwo różnokolorowych gwiazdek i porobiłam bukiety . Każdemu z Was przesyłam po jednym bukiecie . Wypowiedzcie swoje życzenia . Te ważne i te maleńkie . Wiem , że każde się spełni , bo wiara w powodzenie działa cuda . Proście o spełnienie marzeń , o zdrowie , o przyjaźń czy miłość . O karierę lub beztroskie życie . Każdemu według potrzeb . Ale musicie uwierzyć , że marzenia się spełniają .

 

W sylwestrowy wieczór wnusia usiadła mi na kolanach i wtulając się we mnie zapytała :

 

... wiesz babciu jak bardzo cię kocham ?..

 

... nie wiem ...

 

... jak stąd do księżyca i jak stąd do słoneczka i jak stąd do ogrodu sąsiadki ...

 

Roześmiałam się i wycałowałam Przytulankę .

 

... dziękuję kochanie . To bardzo , bardzo duża miłość ...

 

 I takiej miłości Wam życzę . Jak stąd do księżyca , do słoneczka i ogrodu sąsiadki .

 

A ja niedługo do Was wrócę . Na razie dziękuję za to , że jesteście . Że nie zapominacie o mnie . I dziękuję za życzenia . Są wspaniałe , bo płyną z głębi serca . 


Podziel się

komentarze (22) | dodaj komentarz

czwartek, 19 października 2017

Licznik odwiedzin:  110 839  

Kalendarz

« styczeń »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Piszę o swoim życiu , o zmaganiu się z codziennością i o radościach . Dzielę się wspomnieniami śmiesznymi lub smutnymi .

Statystyki

Odwiedziny: 110839

Lubię to

Horoskop