Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 985 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

LIST DO ŚWIĘTEGO MIKOŁAJA

środa, 27 listopada 2013 22:55

Mogłabym  zacząć od tego, że w tym roku byłam wyjątkowo grzeczna. Ale nie napiszę, bo na pewno o tym wiesz. Wiesz także czego mi potrzeba, więc o to nie poproszę. Przecież to zabrzmi banalnie, że potrzebne mi zdrowie, poczucie bezpieczeństwa i kilka innych równie ważnych prezentów. Jednak wierzę w Ciebie i w to, że to wszystko dostanę bez jakichkolwiek warunków. Lecz wiesz również jaki był dla mnie ten rok.  No tak. Wyjątkowo trudny. Łagodnie mówiąc. Dlatego na koniec roku chciałabym sobie sprawić przyjemność. Niewielką. Ale dla mnie byłoby to COŚ.

A dokładnie, to chciałabym zobaczyć dwa filmy. Oglądałam je sporo lat temu. Nie pamiętam tytułów ani żadnych nazwisk aktorów grających w tych filmach. Natomiast w swojej pamięci zakodowałam kilka istotnych szczegółów, które ułatwiłyby odgadnięcie tej niecodziennej zagadki. Na pewno żaden z tych filmów nie był polskiej produkcji. Pierwszy to historia młodej dziewczyny. Malarki. Córki słynnego portrecisty. Otrzymuje zlecenie namalowania portretu mężczyźnie chorującego na rzadką chorobę objawiającą się deformacją głowy. O ile dobrze pamiętam ów mężczyzna był pisarzem. Ale mogę się mylić. Malarce trudno jest wywiązać się z umowy, bo chce namalować nie budzącą strach twarz, ale pokazać wspaniały charakter tego człowieka. Pamiętam, że między nimi budzi się niezwykłe uczucie. Na koniec powstaje portret mężczyzny w zimowej scenerii. Mężczyzny jeżdżącego na łyżwach po zamarzniętym stawie.

I drugi film. Tutaj moja pamięć totalnie zastrajkowała zostawiając niewielkie okruszki. Młoda dziennikarka ma przeprowadzić wywiad ze sławnym iluzjonistą. Nie jest to prosta sprawa, bo ów człowiek nie udziela wywiadów i bardzo chroni swoją prywatność. Dziennikarka przyjeżdża do jego posiadłości i jest świadkiem jego niezwykłych umiejętności. Zapamiętałam, że gdy chciała z posiadłości wyjechać wyczarował straszną burzę, która zmusiła tą młodą dziewczynę do pozostania w jego domu. Iluzjonista jest przystojnym młodym mężczyzną, który (o ile dobrze pamiętam) skrywa jakąś gnębiącą go tajemnicę.

Jak widzisz św. Mikołaju niewiele zapamiętałam. Ale pamiętam, że zarówno przy pierwszym jak i przy drugim filmie śmiałam się i płakałam. Obydwa filmy nie są super produkcją. Na pewno trochę w nich kiczu, lecz miały na pewno jakieś pozytywne przesłanie, ale już zapomniałam co to było.

Dlatego bardzo Cię proszę – pomóż mi. Odszukaj tytuły filmów i zostaw w komentarzach. A ja sobie te filmy wypożyczę i w Twoje imieniny, czyli szóstego grudnia oglądnę. Spełnisz moje marzenie sprawiając mi tym ogromną frajdę. Wiem, że jesteś teraz bardzo zajętym staruszkiem. Lecz gdybyś nie miał dla mnie czasu to spraw, żeby mój post przeczytało mnóstwo osób. Może ktoś pokojarzy o jakich filmach napisałam. Jak widzisz jestem trochę nietypową kobietą, bo proszę tylko o dwa tytuły filmów. Dzięki temu uwierzę, że nawet najdziwniejsze marzenia mogą się spełnić. A gdy moja prośba zostanie wysłuchana stanę się Twoją wierną fanką do końca swoich dni.  

                                    Aromatka


Podziel się

komentarze (15) | dodaj komentarz

MOJA TEORIA CHAOSU

środa, 13 listopada 2013 1:46

Chaos to bałagan, rozgardiasz, kurz, brud, hałas i to wszystko czego nie cierpię. Ale przyświeca mi szczytny cel. Super przyszłość. Piękna, pachnąca, czysta, urocza, ciepła, nastrojowa i niezwykła.

Podobno z chaosu powinna wyłonić się piękna kobieta, ale wyłoniłam się JA. Czy wiecie jak wygląda szczotka do mycia butelek? Coś plastikowego w kształcie walca zakończonego długą wąską rączką. A teraz wyobraźcie sobie taką szczotkę tylko powiększoną dziesięciokrotnie. I zrobioną ze stali. Na takie coś nadziała się w piwnicy moja czupryna. Czyli długie kręcone włosy wkręciły się w szczotkę-olbrzyma. Próbowałam się z tej niechcianej ozdoby wyswobodzić, ale z mizernym skutkiem. Tylko pogorszyłam sytuację. Groziło mi oskalpowanie.  Wiedziałam, że na piętrze jest Starszy. Trzymając w ręce ponad metrowej długości szczotkę uczepioną moich włosów ruszyłam z piwnicy na piętro. Oj, nie było łatwo. Najgorzej było na schodach i zakrętach. Gdy stanęłam w drzwiach pokoju Starszego syknęłam:... ratuj matkę... Spojrzał na mnie i chyba go zamurowało, bo się nie odezwał. Tylko oczy mu się powiększyły. ...może utniemy?.. zapytał, gdy doszedł nieco do siebie.

...ani się waż... krzyknęłam oburzona. Po kilkunastu minutach byłam wolna. Czy potem to skomentował? Nie. Po prostu przyzwyczaił się, że ma taką a nie inną mamę. Bo rodziców się nie wybiera. Dostaje się ich z całym dobrodziejstwem życiowego inwentarza. Mój inwentarz to pakowanie się w przeróżne tarapaty. I wszyscy się już do tego przyzwyczaili. Chociaż od czasu do czasu jeszcze nieco się dziwią. A co poza tym?

 

Młodszy przygotowuje się do habilitacji. Synowa do obrony doktoratu. Częściowo już się przeprowadzili do swojego domu, ale czas to ich największy wróg. Zbyt szybko pędzi. Dlatego Przytulanka nadal się do mnie przytula. Chociaż obie wiemy, że za kilkanaście dni to przytulanie będzie rzadsze, bo odległość robi swoje. Na razie cieszymy się sobą i staramy się nie myśleć o rozłące. A remont? Potrwa do końca roku. Tak myślę. Teraz wiecie dlaczego na tak długo znikam z blogowiska i rzadko się pojawiam.Poza tym jestem bardzo zmęczona. Ale to tylko część prawdy. O innej części mojego życia może kiedyś opowiem. Na razie muszę wywiązać się z obietnicy i umieścić zaległe posty. Czeka wino i fiołki, przecięta książka i parę innych niezwykle ciekawych historii. 


Podziel się

komentarze (19) | dodaj komentarz

niedziela, 23 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  109 571  

Kalendarz

« listopad »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Piszę o swoim życiu , o zmaganiu się z codziennością i o radościach . Dzielę się wspomnieniami śmiesznymi lub smutnymi .

Statystyki

Odwiedziny: 109571

Lubię to

Horoskop

Wodnik

Nie lekceważ uderzenia przez skrzydło motyla....Wszak nawet kamień ulega sile kropelek wody. To co otrzymasz z łatwością - nigdy nie przysporzy ci prawdziwej satysfakcji.

więcej na horoskop.wp.pl