Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 985 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

ZWARIOWANY WPIS

poniedziałek, 11 marca 2013 21:11

Dzisiaj będzie zwariowany i bardzo nietypowy wpis . Dlaczego ? O tym potem . Nie wiem jaki będzie długi , nie wiem o czym napiszę i nie wiem czy ktokolwiek go przeczyta . Ale obiecałam pani Ani , że go napiszę . 

 

Kilka dni temu byłam z wizytą u moich przemiłych starszych pań ( kurczę , przecież ja też jestem starszą panią !) . Pani Ania zauważyła , że jestem nie w sosie . Patrzyła na mnie z niepokojem . Gdy miałam wychodzić poprosiła żebym usiadła koło niej . Wzięła mnie za rękę i zapytała co się ze mną dzieje . Chciałam się wymigać od odpowiedzi , ale z panią Anią niełatwa sprawa . W końcu opowiedziałam Jej wszystko jak księdzu w konfesjonale . Chwilkę patrzyła mi w oczy i powiedziała :

... wiesz , że jesteś oślicą ? Potwornie upartą oślicą ?..

Zatkało mnie , ale wiedziałam że ma rację . Nie wiem czy oślicą , ale upartą zawsze byłam . Na przekór całemu światu i na przekór sobie .  

... zmień coś , ale najpierw się zastanów co dla ciebie w życiu jest najważniejsze . Rodzina ? Pisanie ? Czynienie dobra ? Malowanie ? A może jeszcze coś zupełnie innego ? Kilka srok za ogon nie złapiesz . Robisz tyle rzeczy które lubisz a jesteś nieszczęśliwa . Musisz się nad sobą poważnie zastanowić , bo jak na razie szkodzisz przede wszystkim sobie ...  

 

Dałam sobie tydzień . Na zastanowienie i na podjęcie decyzji . Właśnie tydzień minął . Czy zauważyliście , że od kilku miesięcy moje wpisy są coraz rzadsze ? A i ja wpadam do Was od czasu do czasu ? Nie tak jak kiedyś ? Codziennie i niezmiennie ? Zostawiałam komentarze , dzieliłam się spostrzeżeniami i dowcipkowałam . Bo taką mam naturę . Nieco zwariowaną i nieprzewidywalną . Kiedyś mój Mąż oświadczył , że Bóg z niego zakpił . Gdy zapytałam w jakim temacie ma być ta kpina odparł :

... zesłał mi ciebie , ale zapomniał dołączyć instrukcję obsługi . I chyba dlatego za skarby świata nie potrafię cię zrozumieć ...

A powiedział mi to po prawie trzydziestu latach małżeństwa .  Przypuszczam , że i Wy mnie nie zrozumiecie , ale trudno . Pomyślcie , że może napisałam już wszystko co miałam do napisania . Opowieści o suchym chlebie dla konia , o książce przeciętej na pół , o winie i fiołkach , o saksofoniście i dwóch sercach wkładam do szuflady moich szczęśliwych dni . Bo to jest mój ostatni wpis . Żegnam się z Wami dziękując za te wspólne kilka lat . Dziękuję za radość i smutek . Za sympatyczne komentarze i za to , że w trudnych chwilach potrafiliście wesprzeć mnie i pocieszyć . Każdy z Was zostanie w mojej pamięci na zawsze . Nie zostawiajcie komentarzy , bo i tak na nie nie odpowiem . Po prostu na blogowisko już nie wejdę . Zamykam za sobą drzwi i odchodzę . 


Podziel się

komentarze (20) | dodaj komentarz

SKRADZIONE ŻYCIE

poniedziałek, 04 marca 2013 23:32

Na początku grudnia kalendarz przypomniał mi o kontrolnej wizycie u stomatologa . Doktor Ewa dba o swoich pacjentów , więc telefon także do mnie zagadał . Nie ma rady . Poszłam . Przyszłam troszkę wcześniej niż powinnam . Na ścianie ogromny telewizor i jakaś polityczna pyskówka . Sięgnęłam po czasopisma . Prawie wszystko dla kobiet . Zero prasy o remontach czy urządzaniu wnętrz . Kartkowałam kolorowe egzemplarze bez przekonania . Nagle zwróciłam uwagę na artykuł o dosyć oryginalnym tytule . Zaczęłam czytać . Kurczę !!! Ktoś miał podobną przygodę do mojej . Jakieś znajome zdania i podobne przemyślenia . Rzuciłam się do wcześniejszych numerów . Znalazłam jeszcze trzy historie jakby żywcem wyciągnięte z mojej przeszłości . Cztery egzemplarze (stare , bo sprzed kilku tygodni) wylądowały w mojej torbie . Trybiki mózgowe przyspieszyły i nim doktor Ewa sprawdziła to co trzeba ja już wiedziałam . Ale musiałam się jeszcze upewnić . Po powrocie do domu włączyłam laptop i ruszyłam na poszukiwanie . Po godzinie wszystko było jasne . Kawałki mojego życia wyruszyły bez mojej zgody w świat . W świat kobiecych czasopism . I wtedy mną zatrzęsło . 

Znacie mnie . Nie chwaląc się mam złote serce , które pomoże , doradzi i poda na tacy za jedno słowo : PROSZĘ . Ale ukraść nie pozwolę .

 

Ponad dwa tygodnie szukałam osoby , która bez mojej zgody wyciągnęła z mojego blogu kilka wpisów i sprzedała je pewnej redakcji . Nie będę opisywała jakimi kanałami dotarłam do owej panienki , ale w końcu udało się . Poprosiłam o spotkanie . Umówiłyśmy się w kawiarni . Przyszła z bukietem kwiatów . Położyła je bez słowa przede mną na stoliku . Spod okularów po policzkach spływały łzy . Patrzyłam na nią zastanawiając się jakim jest człowiekiem . Gestem ręki zaprosiłam ją , żeby usiadła . Przez kilka minut nie odzywałyśmy się do siebie . Potem przełamując pierwsze lody rozmowa jakoś ruszyła . Nie , nie napiszę o czym przegadałyśmy prawie dwie godziny . Niech to zostanie naszą tajemnicą . Pod koniec zapytałam tylko dlaczego mój blog . I czy korzystała także z innych . Zaprzeczyła , że okradła innych blogowiczów . A dlaczego mój ?  

 

... bo pisząc nawet o przykrych czy strasznych sytuacjach daje pani nadzieję . Wyobraziłam sobie , że jest pani dobrą wróżką i zmienia świat na lepszy i piękniejszy . Pani blog czyta się z uśmiechem na ustach ...  

... wiesz , że nie lubię komplementów ? ..  

... wiem . Czyli koniec rozmowy ?..

... tak . A za kwiaty podziękuję . Wystarczyłoby  PRZEPRASZAM ...

... i co pani ze mną zrobi ?..

... nic . Masz tylko zakaz wchodzenia na mój blog ...

 

Wyszłam z kawiarni zostawiając kwiaty na stoliku . Daję jej szansę . Nie skreślam  ludzi za jedno potknięcie . Niech się uczą na własnych błędach .

 

Teraz wiecie dlaczego tak długo milczałam . Trochę mnie to zdrowia i nerwów kosztowało . 


Podziel się

komentarze (19) | dodaj komentarz

JEDENASTE PRZYKAZANIE

piątek, 01 marca 2013 14:14

Jest ich dziesięć , ale ja dodałabym jedenaste . Takie moje . Prywatne . NIE  OBIECUJ . Nie wyobrażacie sobie jak mi przykro , bo obiecałam . Że będę , że odwiedzę . A znów nie dotrzymałam słowa . Aż mnie skręca , żeby do Was wpaść , poczytać . Dowiedzieć się co słychać . Zaczęłam i byłam tu i tam , ale nie u wszystkich . Wchodząc czytam wszystkie zaległości , bo przecież nie mogę niczego pominąć . Zajmuje mi to trochę czasu , ale cieszę się gdy wiem że u Was wszystko ok .

Niestety . Synowa gdzieś w świecie na sympozjum , Młodszy bada jakieś spawy (po jakiego grzyba mieć doktorat z takiego dziwactwa) . Starszy patrzy na mnie bykiem pytając , czy już adoptowałam wnusię . Chyba jest zazdrosny , bo Przytulanka całymi dniami nie opuszcza mojego piętra . Gdy chcę włączyć laptop wchodzi mi na kolana , całuje i pyta czy ją kocham . I masz babo placek . Kocham , kocham .

...to babciu pobaw się ze mną ...

 

 A ja mam Wam tyle  do opowiedzenia , że gdy ustabilizuje się moje życie ( za dwa lub trzy dni) to nie wiem od czego zacznę . Może opowiem jak ukradziono mi kilka kawałków mojego życia . A może dlaczego zbieram suchy chleb dla konia . Ale jest też historia chłopca i dziewczyny którzy przynieśli mi pudełko czekoladek nad którym płakałam ze śmiechu . A może o niezwykłych prezentach urodzinowych . Lub co ma wspólnego czerwone wino z fiołkami . I dlaczego wypiłam dwa serca . A czy zainteresowałby Was saksofonista grający tylko dla mnie . A może książka przecięta na pół leżąca na moim nocnym stoliku do której w nocy zaglądam i płaczę . Lub cień złotej klatki , który znów powraca powodując , że budzę się w nocy z krzykiem . I wiele wiele innych . 

Moimi życiowymi przygodami mogłabym obdarzyć kilka osób i żadna z nich nie narzekałaby na nudę . Ale to wszystko da się przeżyć . Najgorsze jest to , że moi przyjaciele i krewni spadają z Drzewa Życia jak liście jesienią . A ja wykreślam kolejne adresy z notatnika . Likwiduję następne numery w telefonie i płaczę . Bo to z mojej półki KTOŚ  zabiera figury . Jadę nawet kilkaset kilomertów , żeby przejść wspólnie ostatnią drogę . 

 

Pytacie co u mnie ? Jest żal , smutek i rozpacz . Ale jest też radość , śmiech i szczęście . Znów poznaję nowe osoby i wpisuję następne numery telefonów .

 

Tylko nadal nie wiem o czym będzie mój następny post . Co Was interesuje ?                    


Podziel się

komentarze (16) | dodaj komentarz

niedziela, 23 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  109 573  

Kalendarz

« marzec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Piszę o swoim życiu , o zmaganiu się z codziennością i o radościach . Dzielę się wspomnieniami śmiesznymi lub smutnymi .

Statystyki

Odwiedziny: 109573

Lubię to

Horoskop

Wodnik

Nie lekceważ uderzenia przez skrzydło motyla....Wszak nawet kamień ulega sile kropelek wody. To co otrzymasz z łatwością - nigdy nie przysporzy ci prawdziwej satysfakcji.

więcej na horoskop.wp.pl