Bloog Wirtualna Polska
Jest 1 259 985 bloogów | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

TOAST

piątek, 29 czerwca 2012 22:49

Wznoszę toast za mój tysięczny dzień istnienia na blogowisku . Kielich pełen czerwonego wina , księżyc patrzy mi prosto w oczy jakby miał ochotę zaglądnąć w monitor o czym piszę . Noc cicha i pełna zapachów kwiatów oraz ziół .

 Wróciłam pamięcią do moich pierwszych postów w których nieśmiało odkrywałam swoje życie , marzenia i problemy . Pierwsze komentarze moich przyjaciół Cilki i Jorgusia . A potem wpadła Mozja i Krysia "Rodorek" z którą nawiązałyśmy fantastyczny kontakt . Ta znajomość trwa do dziś i jestem Jej wdzięczna , że pozwoliła mi niejako uczestniczyć w swoim życiu . Następną osobą odwiedzającą mój blog była Maria "Starsza" wspaniale opisująca swoją okolicę dodając do tego piękne zdjęcia . Maria "Owsik" pokazała mi nasz kraj w sposób niezwykle ciekawy i dowcipny . Wiesia "Vehuan" pojawiła się jak powiew wiosny wnosząc do blogu wręcz dziecięcą delikatność . W odwiedziny przybył także JanToni którego blog często odwiedzam , lecz najczęściej nie mam odwagi skomentować . Bo wszystko co pojawia się w mojej głowie jest nie dość dobre , żeby to u takiego mistrza satyry zostawić . "Samotna" pojawiła się jako następna wpisując mi niezwykle sympatyczne komentarze . Po Niej dotarła "Iwmali" na której blogu znalazłam piękne zdjęcia ciekawych polskich zakątków . Z wizytą przybyła także "Pajęczyca" , która teraz dziwnie zamilkła (a szkoda) . Dosia rozbawia mnie do łez i dzięki Niej zrozumiałam iż nie jestem najbardziej zwariowaną istotą na blogowisku . Ewelinka pokazała jak można walczyć z chorobą i być nadal optymistką . "Jabed"  ferią barw na zdjęciach przyciąga do siebie . Więc frunę do Niej jak pszczoła do kwiatów . Edytka - hurghada wspaniale opowiada o swoich wypadach do różnych zakątków świata . I buduje dom , a ja dzielnie Jej kibicuję . Basia swoim blogiem wzbudza kontrowersje , ale dzięki Niej kobieta może lepiej zrozumieć postępowanie mężczyzn . Sara - Maria urzeka niesamowitymi zdjęciami i opisami niezwykłych miejsc . Jej delikatność i poczucie etetyki zachwycają . Ludmiła wzbudza u mnie uczucie lekkiego niepokoju . Jej posty zmuszają do zastanawiania się nad problemami z którymi od czasu do czasu musimy się zmierzyć . Ewa "Beam" delikatna , wrażliwa i z duszą romantyczki pisze to , co Jej serce w danym momencie dyktuje . Elżbieta zakochana w poezji przypomina wiersze , które warto pamiętać . "Krychabk" dzieli się swoimi kolorowymi obrazami jak świeżym i pysznym ciastem . Wpadam do Niej jak na ucztę . Merlin uświadomiła mi , że na miłość nigdy nie jest za późno . A szczególnie na taką piękną . Czesia "Cdługoszek" zachwyca wiedzą , wrażliwością i ukochaniem swojej małej ojczyzny . Hania z Bytomia poprawia mi nastrój swoimi postami , które czytam z ogromną przyjemnością . Gdyż mają w sobie dowcip i wnikliwe spojrzenie na naszą rzeczywistość . Jadwiga otworzyła małe drzwi zza których widać kulisy wielkiego sportu . Zaprosiła mnie także do swojego ogrodu i domu żebym mogła nacieszyć oczy wspaniałymi kwiatami i dekoracjami . Stokrotka wspaniale opowiada wspominając dawne podróże i aktualne przygody . Miała i ma ciekawe życie . Malina zahipnotyzowała mnie swoją pasją renowacji zabytków . I dowcipnym komentowaniem sceny politycznej . Madzia jako młoda mężatka o wielu zainteresowaniach wzbudza moją sympatię . Pisze  o tak różnych sprawach , że trudno za Nią nadążyć . Widocznie młodzi teraz tak mają .

I została Notaria . Jej powinnam poświęcić oddzielny wpis , bo potrafi mnie zdopingować , wkurzyć , rozbawić i pocieszyć . Umysł obejmujący tyle dziedzin , że czytając wpadam w kompleksy . Ale dzielnie czytam .

Za Was wszystkich wznoszę toast dziękując , że jesteście . I mam nadzieję , że nadal ze mną będziecie przez następne tysiąc dni . PROSIT !!!


Podziel się

komentarze (44) | dodaj komentarz

MAGICZNA SKRZYNKA I DAMA W BASZCIE

sobota, 23 czerwca 2012 2:34

Dziękuję za liczne sympatyczne komentarze do poprzedniego postu . Odpowiem na nie lecz nie dzisiaj . Wracam do świata żywych , a poprzedni bardzo bolesny  tydzień zamykam w mojej magicznej skrzynce trudnych spraw z adnotacją : ...nigdy nie otwierać ...

Tak będzie lepiej dla mnie . Przez okres mojej choroby odbierałam telefony od przyjaciół czy czegoś nie potrzebuję czy coś kupić lub załatwić . Chrypiącym i skrzypiącym głosem odpowiadałam , że nic nie potrzebuję . Mam synów , którzy dzielnie mnie wspierają i mogę na nich liczyć .

Ale jeden telefon wprawił mnie w nieco nerwowy nastrój .

 ... witaj ciociu . Melduję , że zarezerwowałam ci pokój w zamku . A konkretnie w baszcie ...

I tu odebrało mi całkowicie mowę . Coś zachrypiałam kombinując z przerażeniem o jakim zamku mowa . Jaki pokój ?! I o jaką basztę chodzi ?!  Widocznie chrypienie było przyjęte jako znak mojej aprobaty , bo usłyszałam ciąg dalszy .

... wszelkie dodatkowe usługi też są już załatwione . Łącznie z fryzjerką specjalizującą się w czesaniu i upinaniu długich włosów . Mam nadzieję , że już wiesz jaką fryzurę sobie zażyczysz ...

No matko jedyna !!! Ja chyba majaczę !!! A może to jakiś kawał ?

...samochód przywiezie cię prosto do zamku żebyś mogła odpocząć po podróży . Potem kolacja i grzecznie do łóżeczka . Rano zjesz śniadanie i potem na spokojnie możesz zacząć się przygotowywać do uroczystości . A kreacje już masz ? Ile sukien przywieziesz i jakie ?...  

I w tym momencie zaskoczyłam . Chodzi o ślub i wesele krewnej mojego Męża . Zaproszenie przywieziono mi kilka miesięcy temu i nieco mi się o tym zapomniało . Wychrypiałam do telefonu , że oddzwonię jak odzyskam głos . Po odłożeniu słuchawki w totalnej panice zanurkowałam do swoich szaf , żeby z przerażeniem stwierdzić :

... ja nie mam co na siebie włożyć ...

Nie mam pomysłu na kreacje , na fryzurę , na dodatki . A impreza międzynarodowa na ponad sto trzydzieści osób w Pałacu w Brunowie pod Wrocławiem w pierwszej połowie lipca . Wzięłam głęboki wdech , wydech i stanęłam przed lustrem . Popatrzyłam sobie głęboko w oczy i wychrypiałam :

... damo z baszty weź się w garść . Troszkę czasu jeszcze ci zostało , więc dobrze się zorganizuj i pokaż co potrafisz ...  

Stan na dzisiaj . Dwie kreacje z dodatkami już cieszą moje oczy .  Wyobraźnia pracuje nad trzecią . Chyba zdążę być damą (przynajmniej w ubiorze) .

A może podpowiecie starszej pani w czym wyglądałabym najkorzystniej ? Do wyjazdu zostało ponad dwa tygodnie , więc każda propozycja będzie mile widziana .


Podziel się

komentarze (30) | dodaj komentarz

SEN CZY JAWA

piątek, 15 czerwca 2012 14:18

Zapytał mnie o uczucia . A konkretnie jakich mi teraz najbardziej brakuje . Spojrzałam zdziwiona w Jego orzechowe oczy .  

...zadajesz dziwne pytania . Znasz mnie tyle lat i nie wiesz czego od życia oczekuję ?..

Roześmiał się , a Jego oczy przybrały kolor bursztynu .

... gdybyś miała jedno życzenie i wiedziałabyś , że się spełni to czego byś zapragnęła ...

... twojego powrotu ...

W bursztynach pojawiły się złote drobiny . Roześmiane oczy iskrzyły się radośnie .

... nie , nie . Coś bardziej realnego ...

Myślałam przez chwilkę . Co by mnie uszczęśliwiło ?

... poczucie bezpieczeństwa ...

 Wstał z fotela , podszedł do kanapy , pocałował mnie w czoło i szczelnie otulił grubym kocem . Odwrócił się i usiadł z powrotem w swoim fotelu . Uśmiechnęłam się i przymknęłam oczy . Jest dobrze . Jak za dawnych lat . Usłyszałam odgłos westchnienia .

...dlaczego o siebie nie dbasz . Tyle razy ci powtarzałem , że ...    

... wiem , że jestem najważniejsza ...

Nagle dziwny odgłos przerwał naszą rozmowę .

... czas na antybiotyki . Tylko popij wodą a nie kawą ...

Otworzyłam oczy i wyłączyłam komórkę . Fakt , pora na lekarstwa . Odsunęłam koc i usiadłam na kanapie . Twarz i poduszka były mokre od łez . Fotel był pusty , a w całym domu panowała cisza .


Podziel się

komentarze (31) | dodaj komentarz

DOBRE SERCE

poniedziałek, 11 czerwca 2012 19:54

Chciałam , żeby Justynka sama odniosła się do komentarzy , ale na razie nie mam z Nią kontaktu . To nic . Poczekamy . Może aktualnie nie ma możliwości wejścia do internetu . A ja tylko dodam , że "stara baba" istnieje naprawdę . Tylko Matka Natura ulitowała się nade mną i dała mi taki a nie inny wygląd .

A najważniejsze , że duch we mnie ciągle młody . Chociaż ostatnio zaniemógł . Zarówno ciało podupadło jak i duch . A wszystko to za sprawą mojego dobrego serca .

 Gdy w ubiegłym tygodniu wracałam do domu zaczęło padać . Otworzyłam moją parasolkę , która mając niezłe wymiary świetnie przed deszczem mnie chroni . I zobaczyłam sąsiadkę . Szła w samej bluzeczce , a deszcz już nieźle zacinał . Ulitowałam się i zaproponowałam wspólny powrót . Gdy ulewa przybrała na sile małam mokre plecy , a ze spódnicy ściekała woda . Tylko głowa była w miarę sucha . Zrobiło się bardzo zimno . Wróciłam do domu i już pod wieczór kichałam , bolało mnie gardło . Kaszel pojawił się nieco później , a w głowie niezawodne stado słoni zaczęło taniec z przytupami .

A sąsiadka ? Ma się całkiem dobrze . Przynajmniej jedna z nas nie ucierpiała . I znów mam zaległości w czytaniu Waszych blogów . Odwiedzę Was , gdy słonie pójdą spać .


Podziel się

komentarze (19) | dodaj komentarz

JUSTYSIA

wtorek, 05 czerwca 2012 20:46

Poznałam Ją przygotowując wraz z moją radiową przyjaciółką Ewą audycję o niezwykłych młodych kobietach . Jest poetką , pisarką i autorką tekstów piosenek . Urodziła się w 1985 roku i niedawno ukończyła Instytut Reklamy i Marketingu . Niby nic nadzwyczajnego . Przecież tylu młodych ludzi uczy się , pisze i nikt się nad tym nie rozwodzi . Lecz Justynka choruje na chorobę Pompego . Oddycha za Nią maszyna , a porozumiewa się dzięki komputerowi . Nie wiem na ile pozwoli mi o sobie napisać , ale wierzę że będę mogła dodać do tego nieco więcej informacji .

Urzekła mnie urodą , niezwykłą delikatnością i talentem . Podarowała mi swój tomik liryków "Między źrenicami" . Przeczytałam jednym tchem , do niektórych wracałam przecierając oczy ze zdziwienia . Oto powód mojego zaskoczenia :  

 

        MOTYLE  

Tysiące motylków

fruwało w moim brzuchu

 

wypędziłam wszystkie

a przecież

tak bardzo lubię motyle

 

Zostały po nich

tylko larwy

które potrzebują pożywienia

aby obudzić się

do życia

 

 A ten poniżej to mój , który napisałam mając dwadzieścia jeden lat . Byłam wtedy poraniona , bo wielka pierwsza miłość kończy się najczęściej bardzo boleśnie .

 

                   ....

 

Biegłam lekko prawie nie dotykając ziemi

unosiłam się jak mgła nad chodnikiem

W moich oczach błyszczały gwiazdy

a dusza radośnie śpiewała

To chyba przez te motyle

które fruwały w moim żołądku

             Lecz ty motyle wytrułeś

             i opadłam z łoskotem na ziemię

             Gwiazdy zgasły

             a dusza żałośnie załkała

             Więc nie mów :

             zacznijmy jeszcze raz  ...  

 

Czy nie ma w nich tej samej myśli ? Może nieco inne słowa , inne sformułowania . Lecz poezja Justynki jest taka lekka , dziewczęca i zachwycająca .

Takich wierszy o tematyce podobnej do moich znalazłam w tomiku kilka . Zaskoczyło mnie to podobne spojrzenie na te same problemy i sprawy . A przecież dzieli nas kolosalna różnica wiekowa . Ona młodziutka , a ja stara baba (ale podobno duchem młoda). 


Podziel się

komentarze (18) | dodaj komentarz

PRZYTULANKA I CAŁUSY

sobota, 02 czerwca 2012 0:04

Z moją przyjaciółką Trąbą Powietrzną wracałam z zakupów . W mieście zjadłyśmy obiad i spacerkiem doszłyśmy do mojego domu . Zatrzymałyśmy się przed plotem . I nagle z okrzykiem :

... babcia !!! ... biegnie w stronę chodnika przytulanka . Staje przy płocie i poprzez szczebelki wyciąga do mnie usteczka . Ja z drugiej strony płotu całuję ją śmiejąc się z jej pomysłu . Przyjaciółka patrzy zdziwiona na moją przytulankę .  

... to tak można ? ...  

... jak się kocha to można . A całus był bardzo słodki ... woła mój krasnoludek śmiejąc się wesoło .

... to może i ja dostanę całusa ?... pyta moja przyjaciółka .

... ode mnie ?... dziwi się moje maleństwo . Przyjaciółka kiwa potwierdzająco głową . Wnusia poważnieje . Patrzy na mnie , na przyjaciółkę , znów na mnie i pyta :

... a muszę ?...


Podziel się

komentarze (24) | dodaj komentarz

niedziela, 23 lipca 2017

Licznik odwiedzin:  109 541  

Kalendarz

« czerwiec »
pn wt śr cz pt sb nd
    010203
04050607080910
11121314151617
18192021222324
252627282930 

Wyszukaj

Wpisz szukaną frazę i kliknij Szukaj:

Głosuj na bloog






zobacz wyniki

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

O moim bloogu

Piszę o swoim życiu , o zmaganiu się z codziennością i o radościach . Dzielę się wspomnieniami śmiesznymi lub smutnymi .

Statystyki

Odwiedziny: 109541

Lubię to

Horoskop

Wodnik

Nie lekceważ uderzenia przez skrzydło motyla....Wszak nawet kamień ulega sile kropelek wody. To co otrzymasz z łatwością - nigdy nie przysporzy ci prawdziwej satysfakcji.

więcej na horoskop.wp.pl